Archiwum: Listopad, 2007:

EuroTrip

W ramach podziękowania za zaangażowanie i lojalność (sic!) mój szef postanowił zabrać mnie i jeszcze kilku ludzi z firmy na małą wycieczkę do jego ojczyzny – Irlandii, a dokładniej jej stolicy – Dublina. Jedną z ważniejszych „atrakcji” wycieczki była gala rozdania nagród dla wyróżniających się irlandzkich stron – Golden Spiders 2007, ale do tego jeszcze [...]

Comments (3)

Słomiana wdowa…

Smutno mi trochę, bo mój mężczyzna wyruszył na wielką wyprawę za morze (nie obyło się bez przygód, bo… zepsuł im się samolot i czekali dłuuugo nim wystartował ), a ja zostałam w domku i wieczorami boję się, że mnie ukradną. W dodatku nie pisze, nie dzwoni i zaczynam się obawiać, że może nie wrócić ;P [...]

Comments (1)

Się dzieje …

Na brak wrażeń w ostatnim czasie nie możemy narzekać…

Comments (1)

Zima: The Beginning

Dzisiaj po długiej przerwie wyciągnąłem z najgłębszego zakamarka garażu śniego-łopatę i odśnieżyłem nasze „podgarazie”, co jest równoznaczne z nadejściem zimy. Swoją drogą chyba jestem jedyną osobą na osiedlu, która posiada prywatną szuflę i odśnieża sobie wjazd do garażu, zresztą – nie ma się co dziwić – zysk z tej operacji jest raczej nikły. Ja jednak [...]

Comments (1)

o wycieraczkach(-ce) i … kobietach w ciąży

W sobotę odwiedzili nas moi rodzice, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie mała przygoda z wycieraczką…

Skomentuj

PUKiCO

Wczoraj po raz kolejny Artur zaprosił nas na koncert swojego zespołu; z różnych przyczyn musiałem rezygnować z jego zaproszeń do tej pory, więc gdy tylko dowiedziałem się, że gra w Harrisie bez wahania zrezygnowałem ze środkowej strzelanki i wybraliśmy się z Basią do centrum. Koncert naprawdę fajny, a przede wszystkim satysfakcja, że wreszcie po przeszło [...]

Skomentuj

Niedziela, jak niedziela…

Jak to przeważnie w niedzielę bywa – Basia na konikach, ja na forcie lub poligonie. Zainteresowanych informuję, że obiecane fotki wrzuciłem do galerii Majzoka – CLICK.

Skomentuj

sir Simpo is riding a horse

Wczoraj, jak co piątek, wizyta na sali sportowej i 1,5h biegania za piłką ze znajomymi z mojej pracy, dzisiaj w ramach kontynuacji sportowego weekendu i po części pijackiego przyrzeczenia ze środy – wizyta z Basia w podkrakowskiej stadninie koni. Był to mój trzeci bliższy kontakt z tymi stworzeniami, przynajmniej jeśli liczyć jedynie spotkania o charakterze [...]

Comments (4)

O zaletach karabinu słów kilka…

Nie macie pojęcia, jak czasem trudno być dziewczyną. A zwłaszcza dziewczyną Szymona Odkąd w naszym życiu pojawił się karabin, znacznie wydłużyła się lista rzeczy „ważniejszych od kobiety”. Czyli ode mnie Do tej pory królował na niej komputer, a moją trzecią pozycję wyprzedzało zimne pifko. Teraz centralną lokatę zajmuje replika, za którą plasują się po kolei: [...]

Skomentuj

strzelanie z duchami

Wczoraj jak co środę wybrałem się na wieczorne strzelanie na prokocimskim forcie. Udało mi się nawet uprosić Basię, żeby zabrała się ze mną i pstryknęła parę fotek. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż znajomi postanowili uczcić Halloween Uwierzcie mi walka po ciemku w XIX-wiecznym forcie rozświetlonym jedynie świeczkami i lampkami naftowymi [...]

Comments (1)