listopad
29

EuroTrip

Posted In: imprezy, praca, wycieczki by simpo

W ramach podziękowania za zaangażowanie i lojalność (sic!) mój szef postanowił zabrać mnie i jeszcze kilku ludzi z firmy na małą wycieczkę do jego ojczyzny - Irlandii, a dokładniej jej stolicy - Dublina. Jedną z ważniejszych “atrakcji” wycieczki była gala rozdania nagród dla wyróżniających się irlandzkich stron - Golden Spiders 2007, ale do tego jeszcze postaram się wrócić …

Read More

3
listopad
24

Słomiana wdowa…

Posted In: rodzina by basia

Smutno mi trochę, bo mój mężczyzna wyruszył na wielką wyprawę za morze (nie obyło się bez przygód, bo… zepsuł im się samolot i czekali dłuuugo nim wystartował :P), a ja zostałam w domku i wieczorami boję się, że mnie ukradną. W dodatku nie pisze, nie dzwoni i zaczynam się obawiać, że może nie wrócić ;P I co ja biedna wtedy zrobię?

1
listopad
20

Się dzieje …

Posted In: imprezy, rodzina by simpo

Na brak wrażeń w ostatnim czasie nie możemy narzekać…

Read More

1
listopad
15

Zima: The Beginning

Posted In: inne by simpo

Dzisiaj po długiej przerwie wyciągnąłem z najgłębszego zakamarka garażu śniego-łopatę i odśnieżyłem nasze “podgarazie”, co jest równoznaczne z nadejściem zimy. Swoją drogą chyba jestem jedyną osobą na osiedlu, która posiada prywatną szuflę i odśnieża sobie wjazd do garażu, zresztą - nie ma się co dziwić - zysk z tej operacji jest raczej nikły. Ja jednak jako chłopczyk wychowany w wolnostojącym domu muszę, za każdym razem gdy pada śnieg, ruszyć kilka razy łopatą - ot, tak - dla zachowania gospodarskiej tradycji, co też zawsze wzbudza niespotykane zdziwnienie, a czasem nawet wywołuje ironiczny uśmieszek na ustach okolicznych “blokersów”… Nie wiem czemu odśnieżanie sprawia mi przyjemność, może dlatego, że mój organizm z upragnieniem próbuje wykorzystać każdą okazję na zdobycie odrobiny ruchu, czy też dlatego, że odśnieżanie kojarzy mi się z domem rodziców, z którego najwidoczniej jeszcze nie do końca się wyprowadziłem ;-)

Read More

1
listopad
13

W sobotę odwiedzili nas moi rodzice, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie mała przygoda z wycieraczką…

Read More

0
listopad
8

PUKiCO

Posted In: imprezy, znajomi by simpo

Wczoraj po raz kolejny Artur zaprosił nas na koncert swojego zespołu; z różnych przyczyn musiałem rezygnować z jego zaproszeń do tej pory, więc gdy tylko dowiedziałem się, że gra w Harrisie bez wahania zrezygnowałem ze środkowej strzelanki i wybraliśmy się z Basią do centrum.

Koncert naprawdę fajny, a przede wszystkim satysfakcja, że wreszcie po przeszło 4 latach znajomości udało mi się posłuchać Artura ;-)

0
listopad
4

Niedziela, jak niedziela…

Posted In: ASG, sport by simpo

Jak to przeważnie w niedzielę bywa - Basia na konikach, ja na forcie lub poligonie.

Zainteresowanych informuję, że obiecane fotki wrzuciłem do galerii Majzoka - CLICK.

0
listopad
3

sir Simpo is riding a horse

Posted In: konie, sport by simpo

Wczoraj, jak co piątek, wizyta na sali sportowej i 1,5h biegania za piłką ze znajomymi z mojej pracy, dzisiaj w ramach kontynuacji sportowego weekendu i po części pijackiego przyrzeczenia ze środy - wizyta z Basia w podkrakowskiej stadninie koni.

Był to mój trzeci bliższy kontakt z tymi stworzeniami, przynajmniej jeśli liczyć jedynie spotkania o charakterze transportowo-rekreacyjnym. Zaczęło się dość niewinnie, kazali mi wyczyścić konia - samochód w końcu też czasem trzeba umyć, więc nie marudziłem (ponad standardowy, wysoki poziom) - przynajmniej lepiej się poznamy. Kilkanaście minut szczotkowania i koń był jak z salonu. Dalej było już tylko ciekawiej … :-)

Read More

4
listopad
1

Nie macie pojęcia, jak czasem trudno być dziewczyną. A zwłaszcza dziewczyną Szymona ;) Odkąd w naszym życiu pojawił się karabin, znacznie wydłużyła się lista rzeczy “ważniejszych od kobiety”. Czyli ode mnie :P Do tej pory królował na niej komputer, a moją trzecią pozycję wyprzedzało zimne pifko. Teraz centralną lokatę zajmuje replika, za którą plasują się po kolei: komputer, Beretta, ubranko moro, magazynki do broni, kolimator, kapelusik i kominiarka, latarka… piwko i gdzieś na dalekim horyzoncie telewizor. A potem majaczę ja. Można by pomyśleć, że jestem z tego powodu nieszczęśliwa. Przynajmniej powinnam. Otóż… nic podobnego ;) Wręcz przeciwnie - jestem jedną z najgorętszych zwolenniczek nowego hobby mojego Wojownika.

Read More

0
listopad
1

strzelanie z duchami

Posted In: ASG, imprezy, znajomi by simpo

Wczoraj jak co środę wybrałem się na wieczorne strzelanie na prokocimskim forcie. Udało mi się nawet uprosić Basię, żeby zabrała się ze mną i pstryknęła parę fotek. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż znajomi postanowili uczcić Halloween ;-) Uwierzcie mi walka po ciemku w XIX-wiecznym forcie rozświetlonym jedynie świeczkami i lampkami naftowymi ma swój nieprawdopodobny wręcz klimat, kto nie był niech żałuje …

From ASG_Halloween
1