W ramach podziękowania za zaangażowanie i lojalność (sic!) mój szef postanowił zabrać mnie i jeszcze kilku ludzi z firmy na małą wycieczkę do jego ojczyzny - Irlandii, a dokładniej jej stolicy - Dublina. Jedną z ważniejszych “atrakcji” wycieczki była gala rozdania nagród dla wyróżniających się irlandzkich stron - Golden Spiders 2007, ale do tego jeszcze postaram się wrócić …
Słomiana wdowa…
Smutno mi trochę, bo mój mężczyzna wyruszył na wielką wyprawę za morze (nie obyło się bez przygód, bo… zepsuł im się samolot i czekali dłuuugo nim wystartował :P), a ja zostałam w domku i wieczorami boję się, że mnie ukradną. W dodatku nie pisze, nie dzwoni i zaczynam się obawiać, że może nie wrócić ;P I co ja biedna wtedy zrobię?
Zima: The Beginning
Dzisiaj po długiej przerwie wyciągnąłem z najgłębszego zakamarka garażu śniego-łopatę i odśnieżyłem nasze “podgarazie”, co jest równoznaczne z nadejściem zimy. Swoją drogą chyba jestem jedyną osobą na osiedlu, która posiada prywatną szuflę i odśnieża sobie wjazd do garażu, zresztą - nie ma się co dziwić - zysk z tej operacji jest raczej nikły. Ja jednak jako chłopczyk wychowany w wolnostojącym domu muszę, za każdym razem gdy pada śnieg, ruszyć kilka razy łopatą - ot, tak - dla zachowania gospodarskiej tradycji, co też zawsze wzbudza niespotykane zdziwnienie, a czasem nawet wywołuje ironiczny uśmieszek na ustach okolicznych “blokersów”… Nie wiem czemu odśnieżanie sprawia mi przyjemność, może dlatego, że mój organizm z upragnieniem próbuje wykorzystać każdą okazję na zdobycie odrobiny ruchu, czy też dlatego, że odśnieżanie kojarzy mi się z domem rodziców, z którego najwidoczniej jeszcze nie do końca się wyprowadziłem
W sobotę odwiedzili nas moi rodzice, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie mała przygoda z wycieraczką…
Wczoraj po raz kolejny Artur zaprosił nas na koncert swojego zespołu; z różnych przyczyn musiałem rezygnować z jego zaproszeń do tej pory, więc gdy tylko dowiedziałem się, że gra w Harrisie bez wahania zrezygnowałem ze środkowej strzelanki i wybraliśmy się z Basią do centrum.
Koncert naprawdę fajny, a przede wszystkim satysfakcja, że wreszcie po przeszło 4 latach znajomości udało mi się posłuchać Artura
Jak to przeważnie w niedzielę bywa - Basia na konikach, ja na forcie lub poligonie.
Zainteresowanych informuję, że obiecane fotki wrzuciłem do galerii Majzoka - CLICK.
Wczoraj, jak co piątek, wizyta na sali sportowej i 1,5h biegania za piłką ze znajomymi z mojej pracy, dzisiaj w ramach kontynuacji sportowego weekendu i po części pijackiego przyrzeczenia ze środy - wizyta z Basia w podkrakowskiej stadninie koni.
Był to mój trzeci bliższy kontakt z tymi stworzeniami, przynajmniej jeśli liczyć jedynie spotkania o charakterze transportowo-rekreacyjnym. Zaczęło się dość niewinnie, kazali mi wyczyścić konia - samochód w końcu też czasem trzeba umyć, więc nie marudziłem (ponad standardowy, wysoki poziom) - przynajmniej lepiej się poznamy. Kilkanaście minut szczotkowania i koń był jak z salonu. Dalej było już tylko ciekawiej …
O zaletach karabinu słów kilka…
Nie macie pojęcia, jak czasem trudno być dziewczyną. A zwłaszcza dziewczyną Szymona
Odkąd w naszym życiu pojawił się karabin, znacznie wydłużyła się lista rzeczy “ważniejszych od kobiety”. Czyli ode mnie
Do tej pory królował na niej komputer, a moją trzecią pozycję wyprzedzało zimne pifko. Teraz centralną lokatę zajmuje replika, za którą plasują się po kolei: komputer, Beretta, ubranko moro, magazynki do broni, kolimator, kapelusik i kominiarka, latarka… piwko i gdzieś na dalekim horyzoncie telewizor. A potem majaczę ja. Można by pomyśleć, że jestem z tego powodu nieszczęśliwa. Przynajmniej powinnam. Otóż… nic podobnego
Wręcz przeciwnie - jestem jedną z najgorętszych zwolenniczek nowego hobby mojego Wojownika.
Wczoraj jak co środę wybrałem się na wieczorne strzelanie na prokocimskim forcie. Udało mi się nawet uprosić Basię, żeby zabrała się ze mną i pstryknęła parę fotek. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż znajomi postanowili uczcić Halloween
Uwierzcie mi walka po ciemku w XIX-wiecznym forcie rozświetlonym jedynie świeczkami i lampkami naftowymi ma swój nieprawdopodobny wręcz klimat, kto nie był niech żałuje …
![]() |
| From ASG_Halloween |








