Przedwczoraj andrzejkowa impreza organizowana przez NZS AGH w PRL-u, która zakończyłem w bardzo wesołym humorze, wczoraj poprawiny na corocznej imprezie urodzinowej bliźniaków – krótko mówiąc impreza za imprezą. Jeśli pogoda się choć troszkę poprawi jutro powrót do przerwanej Irlandią i imprezami rodzinnymi tradycyjnej niedzieli: Basia – koniki, Ja – ASG. Dobrze, że już pojutrze poniedziałek, będzie można trochę odpocząć ;-)