kwiecień
11

Niespodziewanka

Posted In: imprezy, rodzina by basia

Artystyczne wizje taty Szymona słyną na całą okolicę. Tym razem  z okazji 25-ej rocznicy ślubu zorganizował dla mamy Szymona kameralne przyjęcie-niespodziankę. Pomysł rzeczywiście wyśmienity, tyle że trudny do przeprowadzenia… logistycznie. Wymagał ściągnięcia w “dyskretny” sposób do Wisły naszej najbliższej rodziny. Co okazało się nie lada przedsięwzięciem z uwagi na fakt, iż zarówno z Krakowa jak i z naszych rodzinnych stron do Wisły jest “kawałek”. Zwłaszcza, że rocznica wypadła w środku tygodnia. W dodatku istniało niebezpieczeństwo, że któryś z wtajemniczonych się, mówiąc krótko, “wsypie”. Mimo wszystko rodzinna konspiracja zdała egzamin, a akcja - oprócz minimalnego niedociągnięcia - została przeprowadzona niezwykle profesjonalnie. Nawet ja, rozmawiając z mamą Szymona rano, zdołałam zachować kamienny spokój przy pytaniu: kiedy przyjedziecie? (A łatwo nie było…). Goście zostali dowiezieni i doprowadzeni z różnych stron świata, mamę Szymona porwano spod domu (prawie jak w bajce - jedyną różnicą był towarzyszący jej… syn :), a my spędziliśmy ekscytujące chwile… przebierając się na poboczu przy głównej drodze w Wiśle (a propos - wiecie, jak trudno ubiera się rajstopy pod spodnie?).

W rezultacie spędziliśmy naprawdę bardzo przyjemny wieczór w rodzinnym gronie, racząc się klasycznymi góralskimi potrawami (z biednym świniakiem i owieczkami włącznie).

Poniżej krótkie fotostory z naszej wyprawy (by Szymon):

Read More

2