wrzesień
10

Przepraszamy za brak aktualizacji w ostatnim czasie, ale (jak nietrudno się domyślić) mieliśmy ostatnio sporo różnych “przerwań” i jakoś nie wystarczyło “weny” do tworzenia kolejnych wpisów. Teraz, w końcu, siedzimy 15m od brzegu Adriatyku, pijemy wino/piwo i korzystając z dobrodziejstwa darmowej-kempingowej- sieci wi-fi i nadrabiamy zaległości…

Na początek trzeba wspomnieć o wieczorze kawalerskim, który - moim zdaniem - wypadł naprawdę rewelacyjnie. Dzięki serdeczne wszystkim za obecność, w końcu niektórzy przejechali naprawdę spory kawał drogi, żeby się razem “napić” tego wieczoru.  Jeszcze raz dzięki, a szczególnie Mateuszowi i Tomakowi za dogranie całej sprawy :D Udało mi się spełnić jedno z moich odwiecznych marzeń, jakim było zwiedzenie kabiny motorniczego. Szkoda tylko, że nie dane było mi  poprowadzić tego tramwaju – z uwagi jednak na stan, w jakim się wtedy znajdowałem, chyba to i dobrze… ;-)

Skoro wieczór kawalerski to i wesele, które zgodnie ze wszystkimi planami odbyło się 6 września w “Zameczku” w Chałupkach. Nie wiem, jak goście odebrali tę imprezę, ale zgodnie z Basią stwierdziliśmy,  że jeśli ktokolwiek bawił się na nim choć w 10% tak dobrze, jak my, to przypuszczalnie i tak była to najlepsza impreza jego życia ;-) Jeszcze raz dziękujemy wszystkim gościom za naprawdę świetną imprezę i górę prezentów. Po raz kolejny serdeczne podziękowania dla Młodego za dogranie całości i świetne “starostowanie” oraz Kasi, która miała nieprzeceniony wkład w przebieg całej “imprezy” (moje osobiste dzięki za te wszystkie “klękacie!”, “wstajecie!” w kościele ;-)

2 Comments

Gravatar

Gratulacje! Niech wam się wiedzie, Państwo Porwolik :-)

szporwolik 17/09/08 @ 16:48
Gravatar

Dzięki! :D

Something to say?

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.