Originally uploaded by Szymon Porwolik
Oklepane powiedzenie mówi, że wszystko co dobre się kiedyś kończy,a już teraz wiemy, że znajduje ono także doskonałe zastosowanie do chorwackiej pogody w drugiej połowie września. Pomimo nerwów i worka pieniędzy jakie kosztowało nas przysłowiowe zamoczenie „pisiora w Adriatyku” po krótkim (o wiele za krótkim!) pobycie w Krk-u zostawiliśmy zachmurzone niebo nad Republiką Chorwacką i udaliśmy się na północ w poszukiwaniu „ciepłych wód”. Pisząc te słowa przejeżdżamy właśnie po raz kolejny przez „Szambolany”, uściślając: Basia prowadzi, a ja tworzę, dlatego nie wiem jeszcze, czy nasze „kochane” autko dowiezie na do miejscowości Gyor, w której to wodach termalnych zamierzamy jutro zamoczyć pisiory… jednego w sensie ![]()







