Sylwester z Sylwestrem
wpisane do imprezy dnia sty.03, 2008
Do 31 nie wiedzieliśmy, gdzie spędzić sylwestra, dlatego postanowiliśmy go spędzić … „wszędzie”
Umówiliśmy się z ludźmi, ułożyłem plan przejazdu, zapakowałem plecak i ruszyliśmy w drogę. Idea była dość prosta, odwiedzić w miarę możliwości kilka imprez i wypić lampkę szampana z wieloma ludźmi. W wyniku jednak rosnącej proporcjonalnie do ilości wypitego alkoholu niechęci do siedzenia w samochodzie, podczas gdy wszyscy się bawią, zostaliśmy na drugiej odwiedzonej imprezie, czyli miasteczku studenckim i to tam przywitaliśmy nowy rok. Potem jeszcze wizyta na Zakrzówku, gdzie spotkaliśmy ludzi bawiących się na imprezie organizowanej przez słynnych braci „P” – życzenia, kilka łyków szampana i powrót do domu. Nie było źle, spotkaliśmy masę ludzi, no i godzinę 00.00 przywitaliśmy w naprawdę doborowym towarzystwie, tyle tylko że oboje, jak co roku, stwierdziliśmy, że przyszłego sylwestra spędzimy „gdzieś w lokalu”
No i będziemy się mogli przez cały rok chwalić, że spędziliśmy Sylwestra z Sylwestrem, który urodził się w Sylwestra …









Styczeń 2nd, 2009 o 00:21
[...] Zgodnie z zeszłorocznymi zapowiedziami: Nie było źle, spotkaliśmy masę ludzi, no i godzinę 00.00 przywitaliśmy w naprawdę doborowym towarzystwie, tyle tylko że oboje, jak co roku, stwierdziliśmy, że przyszłego sylwestra spędzimy “gdzieś w lokalu” – CLICK [...]