Archiwum: Marzec, 2009:
wysłane do inne, tech dnia mar.25, 2009
Ech… a jednak zimie udało się nas zaskoczyć również i w tym roku… Efekty? Komentarza chyba nie trzeba… Śnieżyca + żona =…. :-/ Okazuje się, że posiadanie niskobudżetowej wersji automobilu ma swoje dobre strony… Specjalista ds nowelizacji zderzaków twierdzi, że naprawa to tylko kwestia kilku minut i niewielkiego nakładu kosztów. Ufff!!! Ale o 6 rano [...]
wysłane do imprezy dnia mar.24, 2009
Stęskniliśmy się już trochę za imprezowaniem w zacnym gronie, zatem urodziny Gofera stały się świetną okazją do nadrobienia zaległości. Było jak zwykle przednio, na dowód (i w ramach ciekawostki), zamieszczam zdjęcie. Pytanie brzmi: który z poniżej uwiecznionych panów to szacowny małżonek? Podpowiedź – mina prawie jak Belmondo i to zadowolenie….
wysłane do Uncategorized, inne, wycieczki, świat dnia mar.24, 2009
Ostatni miesiąc był, nie da się ukryć, pełen niespodziewanek. Zaraz po opuszczeniu pokładu samolotu z LA (jacie, ale by się chciało tam wrócić…!) zaniosło mnie w całkiem inne, zdecydowanie bardziej mroźne klimaty… Dzikiej Północy. Jednym słowem – do Oslo. Powyżej – Pałac Królewski w Oslo (zwany również przez miejscowych, nie wiedzieć czemu… kurnikiem). Widzicie śnieg?
wysłane do inne, wycieczki dnia mar.07, 2009
Po 16 godzinach lotu, przesiadce w Monachium i pospiesznym błądzeniu po niemieckiej ziemi w poszukiwaniu zagubionej grupy Wikingów, znalazłam się ponownie w Ziemi Obiecanej (innymi słowy – USA). Tym razem spotkanie z urzedem imigracyjnym i grupa celna przebieglo bez wiekszych emocji z mojej strony, a widok amerykańskiej ziemi nie był już tak wstrzasajacym przezyciem. Byc [...]
wysłane do fotografia, hobby dnia mar.04, 2009
Udało się – wczoraj odebraliśmy dwa pierwsze filmy, które zrobiłem aparatem dalimierzowym. Niestety po raz kolejny przyszło mi zmierzyć się z powiedzeniem „człowiek uczy się na błędach”. Wywoływałem filmy z zamiarem skanowania negatywów i „cyfrowego wywoływania”; pomysł chyba dobry, tyle tylko, że zacząłem skanować o dobre kilkanaście godzin za szybko. Świeże negatywy – są, jak [...]
wysłane do fotografia, hobby, inne dnia mar.02, 2009
Podczas ostatniej wizyty u moich rodziców „dopadłem”, będący w naszej rodzinie dla mnie „od zawsze „, radziecki aparat fotograficzny FED-5B mojego ojca, którym dokumentował kiedyś moje wczesne dzieciństwo. Stwierdziłem, że nic tak nie podszkoli mnie w podstawach fotografii, jak przygoda z tym prawie 25-letnim wynalazkiem. Na allegro kupić można bardzo tanio filmy (kilka zł – [...]