Maj
30

W poprzednim tygodniu odbył się długo planowany wypad na ryby. Przez cały dzień udało “nam” złowić tylko jedno “rybkę”, jednak poniższa fotka chyba jasno daje do zrozumienia, że warto było czekać ;-) Po krótkiej sesji fotograficznej amur trafił do Wisły,wytłumaczono mi to następującym cytatem:

“My jeździmy na ryby, a nie po ryby” – myślę, że ryby nie mają nic przeciwko takiemu podejściu ;-)

Podsumowując – rewelacyjna sobota – jeszcze raz serdeczne dzięki dla braci Sikorskich, organizatorów tej imprezy.

Amur
Żeby “nie było”, że mnie tam “nie było” (zdjęcie pozowane nie czepiać się szczegółów ;-) ) :

W niedzielę, lekko co prawda zmęczony atrakcjami dnia poprzedniego, dałem się namówić i zrealizowaliśmy z żoną jej pomysł – wycieczkę do krakowskiego zoo. Pierwsza wizyta w Lasku Wolskim zszokowała nas… ilością samochodów, które próbowano w tym samym momencie zaparkować – kilkudziesięciominutowe czekanie na pozwolenie wjazdu na parking nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń. Po pozbyciu się samochodu i krótkim spacerze dotarliśmy do bramy krakowskiego ogrodu zoologicznego, na którego terenie spędziliśmy kilka kolejnych godzin. Osobiście dawno nie byłem w zoo, dlatego też nie mam pojęcia jak wyglądają obecnie ogrody zoologiczne we Wrocławiu i Chorzowie, jednak krakowskie zoo wydało mi się na tle wspomnień bardzo zadbane i nowoczesne, może nieco tylko… mniejsze (jednak nie za małe!). Wszystkim rodzicom (i nie tylko!) mogę chyba polecić mini-zoo, czyli zamknięty obszar na którym odwiedzającym pozwala się na o wiele więcej, niż w tradycyjnym zoo – można dotykać i karmić zwierzęta – rewelacyjny pomysł.

Poniżej kilka fotek z tego wypadu, więcej jak zawsze na flickr i w naszej galerii.

W terrarium:
Camouflage

To pozostawię bez komentarza, dodam tylko, iż krótko obserwowaliśmy szympansa, który miał podobne nawyki…
Yummy!?

Te zwierzęta po prostu kochają blask flash-y ;-) :
Surikatka w krakowskim Zoo

Tak to wyglądało z boku:
The Star

Bookmark and Share

Masz coś do dodania?

Uwaga: Prosimy wpisać tekst z obrazka w polu poniżej, dodatkowo informujemy, że komentarze są moderowane, dlatego czasem ich publikacja może się nieco opóźnić.