Święta, święta…
wpisane do rodzina dnia sty.01, 2010
Spędzone, jak należy — w rodzinnym gronie. Co prawda bezśniegowe, ale za to… aż cztery dni leniuchowania…
Święta mają to do siebie, że łagodnieją nawet najwięksi socjopaci – w tym szanowny Małżonek. Nawet odzywał się częściej niż zwykle. W dodatku budując dłuższe zdania
Poza tym fajnie było znowu poczuć się, choć na chwilę, dzieckiem. Powyciągać prezenty spod choinki. Podzielić się opłatkiem. Pobyć ze sobą i porozmawiać. Dla zachowania tradycji zjeść nawet tego nieszczęsnego karpia… I ograć rodzinkę w Osadników z Catanu!








Zostaw swój komentarz