<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Basia i Szymon &#187; konie</title>
	<atom:link href="http://blog.porwolik.com/category/konie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.porwolik.com</link>
	<description>ponieważ natura lubi symetrię ...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Aug 2010 10:46:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Najazd wikingów, przecena i ballada o kurzej niedoli&#8230;</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2009/najazd-wikingow-dzien-jak-co-dzien-i-ostateczna-przecena</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2009/najazd-wikingow-dzien-jak-co-dzien-i-ostateczna-przecena#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 16:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Barbara</dc:creator>
				<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio tak dużo się dzieje, że nie nadążam pozbierać myśli &#8211; a co tu dopiero mówić o pisaniu czegokolwiek. Ale od początku&#8230; 1. Odwiedziny Tonje. Long story short &#8212; wybrałam się z nią na koniki, ale jako że dla mnie zabrakło, spędziłam godzinę przedzierając się przez krzaczory i pokrzywy w spódniczce (oraz na wysokich obcasach). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio tak dużo się dzieje, że nie nadążam pozbierać myśli &#8211; a co tu dopiero mówić o pisaniu czegokolwiek. Ale od początku&#8230;<span id="more-255"></span></p>
<p>1. Odwiedziny Tonje. Long story short &#8212; wybrałam się z nią na koniki, ale jako że dla mnie zabrakło, spędziłam godzinę przedzierając się przez krzaczory i pokrzywy w spódniczce (oraz na wysokich obcasach). To się nazywa poświęcenie dla dobra firmy <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Oczywiście, jak to zwykle z nami bywa, po dniu pełnym wrażeń wylądowaliśmy na rynku, racząc się piwkiem (przynajmniej niektórzy) i zawzięcie dyskutując o próbach założenia firmy na ziemi kubańskiej. Do 4 rano. Dzień jak co dzień.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-256" title="Buszująca w zbożu ;)" src="http://blog.porwolik.com/wp-content/uploads/2009/06/img_0344-225x300.jpg" alt="Buszująca w zbożu ;)" width="225" height="300" /></p>
<p>2. No i stało się. Z dziewczyny z przyszłością (mroczną co prawda, ale zawsze&#8230;) powoli zmieniam się w mężatkę po przejściach. W dodatku dwudziestopięcioletnich. Nie jest dobrze. Pocieszam się jednak myślą, że naszym rodzicom jest znacznie gorzej. Mieć takie stare dzieci&#8230;</p>
<p>3. Z rozpaczą i zniecierpliwieniem odliczamy upływające dni tego tygodnia. Z rozpaczą &#8211; bo strasznie wolno płyną. A zniecierpliwienie&#8230; Bo już w sobotę &#8211; początek urlopu. Ciepłe morze, gorące słońce, wino&#8230; mmm, nie możemy się doczekać. Tym trudniej przychodzi mobilizowanie się do czegokolwiek. W tym &#8212; do pracy. No i tyle trzeba pozałatwiać. Na przykład &#8211; zrobić pranie. O zgrozo, jakież to czasochłonne! I trudne! <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>4. Przejmuję się kurzym losem. Już nigdy więcej jajek &#8216;trójek&#8217;&#8230; Naczytałam się gazet &#8212; to mam. Ale z drugiej strony, czy produkt od zwierza, żyjacego w klatce 21&#215;26 cm bez dostępu do słońca i świeżego powietrza może być zdrowy? Pytanie, oczywiście, z kategorii retorycznych.</p>
<p>&#8230; to tylko kilka z egzystencjalnych problemów ostatnich tygodni. Poza tym &#8211; same nudy. Nic. Wszędzie nic. Nowego. Pewnie po powrocie będzie więcej materiału na istotne przemyślenia &#8212; może znajdzie się go trochę nawet na jakiś ciekawy wpis. Oby <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> !</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2009/najazd-wikingow-dzien-jak-co-dzien-i-ostateczna-przecena/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniki i aparat</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2008/koniki-i-aparat</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2008/koniki-i-aparat#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 May 2008 12:40:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
				<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/2008/koniki-i-aparat/</guid>
		<description><![CDATA[W środę w ramach przerywnika w ciągu pracowitego tygodnia Basia wyrwała mnie z mieszkania, abym odebrał ją po jazdach na koniach. Wziąłem aparat i pstryknąłem kilka dosyć fajnych moim zdaniem fotek, które można zobaczyć na moim profilu Flickr &#8211; polecam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float: right; margin-left: 10px; margin-bottom: 10px"> W środę w ramach przerywnika w ciągu pracowitego tygodnia Basia wyrwała mnie z mieszkania, abym odebrał ją po jazdach na koniach. Wziąłem aparat i pstryknąłem kilka dosyć fajnych moim zdaniem fotek, które można zobaczyć na moim profilu Flickr &#8211; polecam.</p>
<p> <br clear="all" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2008/koniki-i-aparat/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny tydzień</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2008/kolejny-tydzien</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2008/kolejny-tydzien#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 12:28:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
				<category><![CDATA[ASG]]></category>
		<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/2008/kolejny-tydzien/</guid>
		<description><![CDATA[No i jak dosyć często w ostatnim czasie, minął tydzień, a ja nie mam o czym pisać Po prostu przez cały tydzień byliśmy na tyle zajęci &#8222;codziennymi&#8221; obowiązkami, że naprawdę nie było za bardzo czasu na jakieś nietypowe aktywności&#8230; W niedzielę, klasycznie, Basia na konikach ja, gdzieś na krakowskich fortach. Cały tydzień Basia w pracy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i jak dosyć często w ostatnim czasie, minął tydzień, a ja nie mam o czym pisać <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Po prostu przez cały tydzień byliśmy na tyle zajęci &#8222;codziennymi&#8221; obowiązkami, że naprawdę nie było za bardzo czasu na jakieś nietypowe aktywności&#8230; W niedzielę, klasycznie, Basia na konikach ja, gdzieś na krakowskich fortach. Cały tydzień Basia w pracy, ja wyjątkowo w tym tygodniu na szkoleniu, a wieczorami nauka tańca, gra w piłkę, zakupy i &#8230; stanie w korkach :-/</p>
<p>I tyle, jak już pisałem&#8230; nic ciekawego <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><center><span id="more-37"></span><br />
<a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/Miscellaneous/photo#5170148051660267106"><img src="http://lh6.google.com/szporwolik/R8AOQqdjXmI/AAAAAAAACrQ/Je61OLr5FpY/s400/DSC00105.JPG" /></a><br />
w niedzielę na &#8222;Łapiance&#8221; <br /></center><center><br />
<a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/Miscellaneous/photo#5170148060250201730"><img src="http://lh4.google.com/szporwolik/R8AORKdjXoI/AAAAAAAACrg/vRGbyW2DztU/s400/DSC00113.JPG" /></a><br />
szkolenie<br /><a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/Miscellaneous/photo#5170148055955234418"><img src="http://lh3.google.com/szporwolik/R8AOQ6djXnI/AAAAAAAACrY/6B5_BCLHCLE/s400/DSC00109.JPG" /></a><br />
i korki&#8230;<br />
</center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2008/kolejny-tydzien/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas na podsumowanie</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2007/czas-na-podsumowanie</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2007/czas-na-podsumowanie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Dec 2007 13:28:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Barbara</dc:creator>
				<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Tak to już jest, że zwyczajowo w ostatni dzień roku należy bezlitośnie rozliczyc się z dwunastomiesięcznych dokonań, podliczyc uczciwie sukcesy i porażki (tylko przyznawac się do wszystkich!), a w razie przewagi tych ostatnich &#8211; solennie obiecac poprawę. Nadeszła owa wiekopomna chwila, podczas której i ja, jako przykładna obywatelka, dokonam publicznej spowiedzi, nie przemilczając (prawie) niczego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak to już jest, że zwyczajowo w ostatni dzień roku należy bezlitośnie rozliczyc  się z dwunastomiesięcznych dokonań, podliczyc uczciwie  sukcesy i porażki (tylko przyznawac się do wszystkich!), a w razie przewagi tych ostatnich &#8211; solennie obiecac poprawę. Nadeszła owa wiekopomna chwila, podczas której i ja, jako przykładna obywatelka, dokonam publicznej spowiedzi, nie przemilczając (prawie) niczego <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  &#8230;</p>
<p><span id="more-28"></span> Hehe wiedziałam, że nie wytrzymasz! A nie wiesz, że ciekawośc to pierwszy stopień do piekła? <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':-P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ale tak na poważnie, to odchodzący dzisiaj w przeszłośc rok nie był wcale taki najgorszy. Śmiało powiem, że ten następny  mógłby byc taki sam. Otóż bowiem udało mi się:</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>1. </strong>Złapac kandydata na męża (walczył długo i rozpaczliwie, tym słodszy smak zwycięstwa&#8230; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  )</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>2.</strong> Wydębic od niego pierścionek z brylantem (no przyznajcie, że taki prezent nie co dzień się zdarza)</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>3. </strong>Przeczytac więcej książek dla przyjemności, niż z obowiązku (to rzeczywiście sukces!)</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>4.</strong> Z beznadziejnego jeźdźca stac się średnio beznadziejnym (i niczego nie złamac <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' />  )</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>5. </strong>Dużo się obijac&#8230;.</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>6.</strong> &#8230; i w końcu znaleźc pracę <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left">Cóż, nie udało mi się ustrzec porażek <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Zaliczają się do nich między innymi następujące punkty programu:</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>1.</strong> Szymon nadal nie rozwiesza swojego ręcznika  po kąpieli, tylko rzuca go gdzie popadnie (a potem ja odnajduję go w rozmaitych dziwnych miejscach) i narzeka, że &#8222;coś dziwnie śmierdzi stęchlizną&#8221; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>2.</strong> Nie napisałam jeszcze ani zdania ze swojej pracy magisterskiej&#8230;</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>3.</strong> Co sprytniejsze konie dalej mnie nie słuchają <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':-P' class='wp-smiley' /> </p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left"><strong>4. </strong>Dokonałam zakupu cudownych zimowych butów, które na śniegu&#8230; nabierają wody (ona w nich potem zostaje i chlupocze <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  )</p>
<p align="left"><strong>5. </strong>Ciągle nie działa mi &#8222;ci&#8221; na klawiaturze&#8230; wrrr&#8230;!</p>
<blockquote></blockquote>
<p align="left">W związku z powyższym obiecuję, że w nowym roku będę grzeczną dziewczynką i nadrobię wszystkie zaległości oraz wychowam dziką bestię &#8211; Szymona &#8211; na eleganckiego, szczupłego młodzieńca <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  A że postanowienia noworoczne porzucamy zwykle po pierwszym tygodniu, to wszyscy wiemy, jak się to skończy&#8230;</p>
<p align="left">W związku z czym życzę wszystkim SZCZĘŚCIA I POMYŚLNOŚCI W NADCHODZĄCYM 2008 ROKU!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2007/czas-na-podsumowanie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bajka o powrocie Mordulca&#8230;</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2007/bajka-o-powrocie-mordulca</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2007/bajka-o-powrocie-mordulca#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 14:45:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Barbara</dc:creator>
				<category><![CDATA[konie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/?p=21</guid>
		<description><![CDATA[Po blisko trzytygodniowej przerwie w jazdach nareszcie znalazłam wolną chwilę na ulubione zajęcie i wybrałam się na koniki. Moją radość potęgował fakt, że miałam dosiąść nową bestię w stajni &#8211; Węzła. Skądinąd dobrze mi znanego&#8230; Aż za dobrze&#8230; Ten blond przystojniak z bujną grzywą już nieraz zalazł mi za skórę (miejmy nadzieję, że z wzajemnością [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>    Po blisko trzytygodniowej przerwie w jazdach nareszcie znalazłam wolną chwilę na ulubione zajęcie i wybrałam się na koniki. Moją radość potęgował fakt, że miałam dosiąść nową bestię w stajni &#8211; Węzła.  Skądinąd dobrze mi znanego&#8230; Aż za dobrze&#8230; Ten blond przystojniak z bujną grzywą już nieraz zalazł mi za skórę (miejmy nadzieję, że z wzajemnością <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), kładąc się w lodowatej wodzie (oczywiście ze mną na plecach) w samym środku zimy, usiłując wysadzić mnie na ziemię (zwykle w pełnym galopie), czy też psując mi obojczyk podczas skakania.  Ale już tak chyba mam, że pociągają mnie złośliwce (hmmm&#8230; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  ),  w związku z tym im bardziej zwierzak bryka, tym większe moje przywiązanie&#8230; Nie ukrywam więc, że tego właśnie konika bardzo lubię.</p>
<p><span id="more-21"></span>Cóż&#8230; Pogłoski o tym, że Węzeł ostatnimi czasy nieco zmądrzał, wydoroślał i spokorniał okazały się&#8230; mocno przesadzone. Śmigając z prędkością ponaddźwiękową raz po raz obok prowadzącego jazdę Tomka, wyprzedzając wszystko, co się tylko ruszało i usiłując nie wylecieć w powietrze jak z procy (bo brykał paskudnie ile wlezie) modliłam się tylko o to, żeby wytrzymały mi kolana. A to nie takie proste po kilkutygodniowym leniuchowaniu. Na początku usiłowałam postępować miłosiernie i kierować  nim tylko siłą woli (ała, moje ręce&#8230; ach, moje nóżki..), ale po którymś szczególnie uciążliwym i złośliwym &#8222;baranie&#8221; sięgnęłam po broń ostateczną i &#8230; sprawiłam mu lanie palcatem (nota do obrońców praw zwierząt: to naprawdę nie boli, próbowałam na sobie <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Z wielką niechęcią i nienawiścią w swoim morderczym sercu w końcu się bestia uspokoiła, a ja z satysfakcją odnotowałam zwycięstwo. Tylko gdzieś z tyłu dobiegło mnie nieśmiałe wołanie Beaty: &#8222;Popatrz Tomek, konia nam leją&#8230; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &#8221; &#8230;</p>
<p>Jak więc widać, wyprawa była bardzo udana. W dodatku kształcąca, bo oprócz walki z przeciwnościami udało mi się także poszerzyć wiadomości o okolicznych atrakcjach turystycznych (skała Kopytko).  Z tym, że odkąd ostatkiem sił zsunęłam się z siodła, każdy krok sprawia mi ból <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2007/bajka-o-powrocie-mordulca/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>sir Simpo is riding a horse</title>
		<link>http://blog.porwolik.com/2007/sir-simpo-is-riding-a-horse</link>
		<comments>http://blog.porwolik.com/2007/sir-simpo-is-riding-a-horse#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2007 14:15:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
				<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.porwolik.com/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj, jak co piątek, wizyta na sali sportowej i 1,5h biegania za piłką ze znajomymi z mojej pracy, dzisiaj w ramach kontynuacji sportowego weekendu i po części pijackiego przyrzeczenia ze środy &#8211; wizyta z Basia w podkrakowskiej stadninie koni. Był to mój trzeci bliższy kontakt z tymi stworzeniami, przynajmniej jeśli liczyć jedynie spotkania o charakterze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj, jak co piątek, <a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/FriendsAndFolks/photo#5123357253178651410" title="Wizyta na hali" target="_blank">wizyta na sali sportowej i 1,5h biegania za piłką</a> ze  znajomymi z mojej pracy, dzisiaj w ramach kontynuacji sportowego weekendu i po części pijackiego przyrzeczenia ze środy &#8211; wizyta z Basia w podkrakowskiej stadninie koni.</p>
<p>Był to mój trzeci bliższy kontakt z tymi stworzeniami, przynajmniej jeśli liczyć jedynie spotkania o charakterze transportowo-rekreacyjnym. Zaczęło się dość niewinnie, kazali mi wyczyścić konia &#8211; samochód w końcu też czasem trzeba umyć, więc nie marudziłem (ponad standardowy, wysoki poziom)  &#8211; przynajmniej lepiej się poznamy. Kilkanaście minut szczotkowania i koń był jak z salonu. Dalej było już tylko ciekawiej &#8230; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-8"></span>Wejście poszło w miarę gładko, na szczęście <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84_huculski" title="Wiki">hucuły</a> do najwyższych nie należą; krótki instruktaż Tomka (instruktora) dotyczący skręcania, hamowania i zmiany prędkości  i zacząłem, a dokładnie koń pode mną zaczął, deptać w kółeczko.</p>
<p>Dla zainteresowanych &#8211; teoretycznie zasada sterowania koniem jest dość prosta &#8211; &#8222;smycz&#8221; w rękach umożliwia skręcanie na boki, a ucisk łydkami i odpowiednie ruchy w siodle kontrolują kierunek i prędkość jazdy&#8230;. Niby proste i logiczne, tyle że koń żyje i w odróżnieniu od przedmiotów martwych niekoniecznie musi zareagować na odpowiednie sygnały tak, jak byśmy sobie tego życzyli, a po drugie wydawanie tych sygnałów wbrew pozorom do najłatwiejszych nie należy.</p>
<p>Nie będę ukrywał, że nie chciało mi się słuchać tej całej &#8222;gadki&#8221; o prostych plecach i dobrej postawie, chcę po prostu umieć jeździć &#8211; obojętnie, czy ładnie czy też nie &#8211; trochę poirytowany tym całym klasycznym stylem jazdy wspomniałem coś o byciu kowbojem&#8230; To był mój koniec, kilkunastominutowy wykład o tym, dlaczego lepiej jeździć klasycznie, a kowboje są &#8222;fee&#8221; &#8211; obrazowo mogę powiedzieć, że Tomek zareagował tak, jakbyście jakiemuś komputerowemu geekowi powiedzieli: &#8222;po co mi Firefox, IE mi wystarcza&#8221; <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />   Dobra, konie to jego &#8222;brożka&#8221;, więc nie ma co tego negować &#8211; kowbojem nie będę, w zamian proponują mi wczuwanie się w angielskiego arystokratę &#8211; dobre i to, dopóki mi herbaty z mlekiem pić nie każą, jakoś to zniosę <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podsumowując &#8211; jazda na koniach nie jest zła, może jeszcze w najbliższym czasie wybiorę się z Basią żeby podszkolić się na tyle, aby móc pojeździć trochę po okolicznych lasach, to dopiero musi sprawiać prawdziwą frajdę.</p>
<p>Chciałbym jeszcze uspokoić wszystkich przejętych losem biednego zwierza z poniższej fotki. Też mi to trochę spokoju nie dawało, przecież swoje ważę, ale ten koń ma podobno &#8222;nośność&#8221; ok. 130 kg, więc na naszym spotkaniu nie ucierpiał bardziej niż ja &#8211; nie potrafię ruszać nogami, a wracając do Krakowa o mało co nie spowodowałem wypadku, kiedy noga odmówiła posłuszeństwa i w porę nie udało mi się wcisnąć sprzęgła <img src='http://blog.porwolik.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<table style="width: auto">
<tr>
<td><a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/We/photo#5128605032007593986"><img src="http://lh6.google.com/szporwolik/Ryx3GqYX8AI/AAAAAAAAB_w/xRTnyyPbeu0/s400/goto.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td style="font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right">From <a href="http://picasaweb.google.com/szporwolik/We">We</a></td>
</tr>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.porwolik.com/2007/sir-simpo-is-riding-a-horse/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
