grudzień
24

Wesołych Świąt

Posted In: inne, rodzina by basia

Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia: zdrowych, spokojnych, szczęśliwych Świąt spędzonych w radosnej i ciepłej atmosferze oraz miłych i udanych spotkań w rodzinnym gronie - Basia i Szymon.

0
wrzesień
17

Budapeszt

Posted In: rodzina, wycieczki by simpo


Family

Originally uploaded by Szymon Porwolik

Pomimo tego, iż woda na opisywanych wcześniej kąpieliskach jest naprawdę cieplutka, a alkohol/jedzenie tanie, to po kilku dniach moczenia zauważyliśmy zaczątki błon pomiędzy palcami, co było dla nas sygnałem alarmowym, iż powinniśmy przerwać odmaczanie i odwiedzić „pobliski” Budapeszt.
Po niecałych trzech godzinach podróży dotarliśmy do stolicy Węgier. Cały dzień wędrówki po najważniejszych atrakcjach turystycznych Budapesztu dał nam pewien obraz miasta, do którego to na pewno będziemy musieli jeszcze raz wrócić – bardziej przygotowani i na kilka dni, gdyż w ciągu tych zaledwie kilku godzin nie sposób poznać olbrzymiego i naprawdę fascynującego miasta.

0
sierpień
3

18!

Posted In: imprezy, rodzina by simpo


Mateusz 18tka

Originally uploaded by Szymon Porwolik

W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy Wodzisław, aby wraz z rodziną swiętować 18 (sic!) urodziny mojego młodszego brata - Mateusza. “Bąblowi” jeszcze raz życzymy wszystkiego najlepszego i z niecierpliwością oczekujemy, aż wizytą w Krakowie spełni złożoną obietnicę :P

0
czerwiec
9


DSC_1212

Originally uploaded by Szymon Porwolik

W weekend po dłuższej już nieobecności odwiedziliśmy Wodzisław. Basia dostałą prezenty z okazji swoich kolejnych ( ;-) ) urodzin, mój ojciec streścił w dużym skrócie swoją egzotyczną wyprawę, a w sobotę spotkaliśmy się po raz pierwszy od bardzo dawna z “wodzisławską ekipą”.

Ogólnie bardzo udany weekend, tyle tylko, iż z uwagi na liczbę atrakcji do kolejnego piątku będziemy go chyba “odsypiać” ;-)

Oprócz tych wszystkich wydarzeń rozdaliśmy trochę zaproszeń na nasze wrześniowe weselisko i odwiedzili kościół w celu odbycia “dnia skupienia”.

Pomijając dalekim łukiem wszystkie “klerykalno-racjonalne” rozmówki, a w prosty sposób porównując poziom nauk przedmałżeńskich u Dominikanów w Krakowie i prowadzonych w jednej z Wodzisławskich Parafii, napiszę krótko … zapraszamy do Krakowa ;-) Naprawdę jeśli ktoś jest nawet bardzo daleko od kościoła i po prostu musi gdzieś “odbębnić” wszystkie szkolenia wymagane do zawarcia małżeństwa w kościele katolickim, warto zastanowić się nad miejscem odbywania tych nauk. Nie powiem, że cały cykl wykładów prowadzonych u Dominikanów był fascynujący, ale pomijając jeden wykład skupiony na sprawa bardziej “duchowych”, nauki były prowadzone w bardzo sensowny, ciekawy i przede wszystkim konkretny sposób - aż nadto się nie nudziłem. To co przeżyliśmy wczoraj, było bardzo dalekie od bycia ciekawym. Prawdę mówiąc było bardzo nieciekawe, po prostu poczułem się jak na jednej z fascynujących lekcji religii prowadzonych przez panią T. katechetkę (sic!) w znanym dla wtajemniczonych liceum, która z powodzeniem od dobrych już paru lat nieświadomie przeciąga ludzi na “ciemną stronę” mocy ;-)

Podsumowując - zostało nam jeszcze kilka zaproszeń do rozdania, z punktu widzenia kościoła musimy się jeszcze wyspowiadać, sala i kapela zarezerwowana, słowem… 06.09 coraz bliżej :O

0
maj
11

Majowo

Posted In: imprezy, praca, rodzina, znajomi by simpo

Tyle się u nas w ostatnim czasie dzieje, że jakoś nie było czasu aktualizować tego miejsca. Basia zdążyła wylecieć i wrócić zza oceanu, u mnie małe zmiany zawodowe i ogólnie coraz to większa potrzeba napisania w końcu tych nieszczęsnych prac, której narastanie nie jest niestety proporcjonalne do naszych chęci…

Motywacji jak nie było tak nie ma, a dodatkowo coraz bliżej do września i znanego większości wydarzenia, więc za niedługo też będzie trzeba zacząć poświęcać coraz to więcej czasu, którego co tu dużo mówić, nadmiaru nie mamy. Do tego wszystkiego za oknami coraz to lepsza pogoda co naprawdę nie wpływa pozytywnie na zapał do pracy… jakiejkolwiek ;-)

Z braku czasu musieliśmy na jakiś czas zrezygnować z kursu tańca, a dodatkowo bardzo rzadko udaje nam się w niedzielę znaleźć czas na nasze ulubione cotygodniowe zajęcia, czyli odpowiednio dla Basi i mnie jazdę konną i ASG :(

Juwenalia też jakoś przeszły nas w tym roku bokiem, jedynie co to udało nam się wybrać na bardzo przyjemnego grilla na Zakrzówku, który jest zdecydowanie jednym z najlepszych miejsc widokowych w Krakowie. Nie będę ukrywał, że wybrałem się na niego między innymi z nadzieją na zrobienie użytku z przywiezionego przez Basię prezentu i próby wygrania konkursu World Press Photo ;-)

Z mojej strony na dzisiaj to tyle, postaram się w najbliższym czasie zmusić Basię, żeby napisała parę zdań o swojej wycieczce i mam nadzieję, że uda mi się doczekać w końcu na jakieś fotki z tej wyprawy …

From We

0
kwiecień
11

Niespodziewanka

Posted In: imprezy, rodzina by basia

Artystyczne wizje taty Szymona słyną na całą okolicę. Tym razem  z okazji 25-ej rocznicy ślubu zorganizował dla mamy Szymona kameralne przyjęcie-niespodziankę. Pomysł rzeczywiście wyśmienity, tyle że trudny do przeprowadzenia… logistycznie. Wymagał ściągnięcia w “dyskretny” sposób do Wisły naszej najbliższej rodziny. Co okazało się nie lada przedsięwzięciem z uwagi na fakt, iż zarówno z Krakowa jak i z naszych rodzinnych stron do Wisły jest “kawałek”. Zwłaszcza, że rocznica wypadła w środku tygodnia. W dodatku istniało niebezpieczeństwo, że któryś z wtajemniczonych się, mówiąc krótko, “wsypie”. Mimo wszystko rodzinna konspiracja zdała egzamin, a akcja - oprócz minimalnego niedociągnięcia - została przeprowadzona niezwykle profesjonalnie. Nawet ja, rozmawiając z mamą Szymona rano, zdołałam zachować kamienny spokój przy pytaniu: kiedy przyjedziecie? (A łatwo nie było…). Goście zostali dowiezieni i doprowadzeni z różnych stron świata, mamę Szymona porwano spod domu (prawie jak w bajce - jedyną różnicą był towarzyszący jej… syn :), a my spędziliśmy ekscytujące chwile… przebierając się na poboczu przy głównej drodze w Wiśle (a propos - wiecie, jak trudno ubiera się rajstopy pod spodnie?).

W rezultacie spędziliśmy naprawdę bardzo przyjemny wieczór w rodzinnym gronie, racząc się klasycznymi góralskimi potrawami (z biednym świniakiem i owieczkami włącznie).

Poniżej krótkie fotostory z naszej wyprawy (by Szymon):

Read More

2
marzec
25

Święta

Posted In: imprezy, rodzina, wesele, znajomi by simpo

Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie naprawdę bardzo się “socjalizujemy” - w zeszły czwartek bardzo udane spotkanie z moimi znajomymi z uczelni, a przez weekend świąteczna wizyta u rodziców w Wodzisławiu i spotkania z naprawdę imponującą ilością ludzi.
Tegoroczne święta były dla nas bardzo nietypowe - Basia po raz pierwszy spędzała święta z moimi rodzicami (w zeszyłym roku zostaliśmy w Krakowie na święta z jej rodzicami), a ponadto w większości upłynęły nam na spotkaniu z przeróżnymi dalszymi lub bliższymi krewnymi, którym osobiście wręczaliśmy zaproszenia na nasze weselisko. Bardzo intensywnie spędzone święta zakończyły się szybki piwkiem w gronie naszych wodzisławskich znajomych, z którymi w ostatnim czasie bardzo rzadko udaje nam się spotkać, a czego żałujemy.

Ogólnie wszystkie te spotkania zaowocowały tym, że kalendarz spotkaniowo-imprezowy mamy zapełniony na następne dwa miesiące, a to przecież dopiero początek tego nietypowego procederu jakim jest zaproszenie kilkudziesięciu osób na naszą wrześniową imprezę.

I tak jakoś to leci, szkoda tylko, że za bardzo nie ma kiedy się za pisanie pracy magisterskiej zabrać :/

0
styczeń
19

Misja Sesja

Posted In: praca, rodzina, sport by simpo

W tym tygodniu udałem się do Wodzisławia na “małe zakupy”, które udały się wyśmienicie, gdyby tylko nie brutalne zderzenie z polską biurokracją :/

W piątek pierwszy i ostatni dzień w pracy w tym tygodniu, który upłynął mi pod znakiem próby wybrnięcia z olbrzymiego stosu “TODO”, który zdążył  powstać pod moją nieobecność… Na szczęście piątki mają to do siebie, że wszyscy nie myślą już o niczym inny jak tylko o sobocie, więc też zdecydowanie luźniej podchodzą do rozliczania zleconych zadań ;-) Wieczorem jak co piątek, w ramach walki  z “bandziochem”, pobiegałem trochę za piłką. I tak zakończył się ten jakże emocjonujący tydzień …
W najbliższy czasie sesja, a dokładnie sesyjka, w skład której w moim i z tego co mi wiadomo Basi, przypadku wchodzi 1 egzamin, którego zdanie nie powinno stanowić wielkiego problemu. Z resztą nawet jeśli - wątpię żeby ktoś chciał nas jeszcze jakoś specjalnie krzywdzić na V-tym roku… Tak więc, w najlepszym przypadku za kilkanaście dni będziemy na etapie wykształcenia poprzedniego prezydenta, a do otrzymania dyplomu będzie dzieliła nas już tylko obrona. Ja dalej nie mogę nadziwić się, jak szybko minęło te 5 lat ;-)

Jako ciekawostkę dodam, że Basia została wysłana z pracy na kurs norweskiego - fajnie, znajomość tego trochę “egzotycznego” jak na naszą lokalizację języka będzie dobrze wyglądała w jej CV, a co lepsze przyda się podczas robienia zakupów w sklepie rybnym ;-)

2
styczeń
7

A jednak …

Posted In: rodzina by simpo

Przedświąteczno-noworoczna gorączka w mojej pracy minęła i sprawy powoli wracają do normalności, dlatego też znalazłem trochę czasu, który mogłem poświęcić na projekt “skanowanie”. Od kilku już dobrych miesięcy skanujemy z Basią fotografie rodzinne. Żeby być bardziej precyzyjnym - Basia skanuje, ja je tnę (przy pomocy gimpowego pluginu własnej roboty). Dzisiaj podczas wycinanie zdjęć z albumu Basi natrafiłem na poniższą fotografię. Jak dla mnie nie znajduje się na niej nic nadzwyczajnego, o czym nie wiedziałbym już od dłuższego czasu, jednak mam nadzieję, że dzięki niej w końcu zrozumiecie, kto tu jest tym “złym” :D


1
grudzień
31

Czas na podsumowanie

Posted In: konie, praca, rodzina by basia

Tak to już jest, że zwyczajowo w ostatni dzień roku należy bezlitośnie rozliczyc się z dwunastomiesięcznych dokonań, podliczyc uczciwie sukcesy i porażki (tylko przyznawac się do wszystkich!), a w razie przewagi tych ostatnich - solennie obiecac poprawę. Nadeszła owa wiekopomna chwila, podczas której i ja, jako przykładna obywatelka, dokonam publicznej spowiedzi, nie przemilczając (prawie) niczego :-)

Read More

1