Wpisy w kategorii ‘świat’:

La bella Italia…

Co prawda większość ludzi żyje jeszcze oczekiwaniem na nie, ale my (niestety!) już jesteśmy po wakacjach. W tym sezonie – po raz pierwszy zresztą – wybraliśmy się do słonecznej Italii. I jedno jest pewne – na pewno nie raz do niej wrócimy. Przygotowania rozpoczęły się, jak zawsze, na długo zanim zeszły śniegi – najpierw zainwestowaliśmy [...]

Comments (1)

Powódź 2010

Długo nam zajęło, żeby się zając opisaniem tego wydarzenia, ale czas ucieka i wypadałoby, żeby po tych średnio przyjemnych wydarzeniach tegorocznego maja/czerwca został tu jakiś ślad.

Skomentuj

Wiosna 2010

Od dłuższego czasu mamy mały problemy z pisaniem kolejnych wpisów, jednak nie wynika to z lenistwa, a bardziej z faktu, że za dużo się ostatnio nie działo – zimowa hibernacja. Podsumowując Basia zapisała się do kolejnej szkoły, więc 3/4 weekendy w miesiącu mogę spędzać bez wyrzutów sumienia przed TV z padem w ręku, a że [...]

Skomentuj

Morgen!

Z dużym opóźnieniem i w dużym uproszczeniu postanowiłem  opisać moje niemieckie przygody – bo tak się złożyło, że zawodowe obowiązki rzuciły mnie w ostatnich miesiącach aż trzykrotnie do naszych zachodnich sąsiadów.

Skomentuj

San Francisco, Sin City i Miasto Aniołów

Po 13 koszmarnych godzinach lotu, ostrych turbulencjach i zatruciu sztucznym jedzeniem wylądowaliśmy. Stany – odsłona trzecia. Tym razem wyjazd trochę dłuższy, bo pożyteczne, czyli praca (targi SSW) połączone z przyjemnym, czyli zwiedzaniem. Prawdziwy road trip przez winnice Napa Valley, park Yosemitee  i Dolinę Śmierci — aż do samego serca rozpusty i hazardu

Comments (1)

Kreta

Rozleniwieni dwutygodniowym wypoczynkiem, mieliśmy poważny problem mobilizacyjny, aby w końcu zebrać się i napisać podsumowanie naszego tegorocznego wypoczynku. W końcu trzy tygodnie po powrocie do codziennych obowiązków udało nam się zmobilizować — i w końcu opublikować ten wpis. Uprzedzam wszystkich, że przez kolejne kilkanaście tysięcy znaków będziemy się rozwodzić nad tym, jak było rewelacyjnie i [...]

Skomentuj

Najazd wikingów, przecena i ballada o kurzej niedoli…

Ostatnio tak dużo się dzieje, że nie nadążam pozbierać myśli – a co tu dopiero mówić o pisaniu czegokolwiek. Ale od początku…

Comments (1)

Rękawka

Mieszkanie z dala od swoich rodzinnych stron ma ten niewątpliwy plus, że nawet po kilku latach emigracyjnego życia możemy odkrywać coraz to ciekawsze obyczaje „tubylców” Jednym z takich obyczajów jest odbywająca się na Podgórzu Rękawka; nie będę się rozpisywał, w zamian zaproponuję odwiedzenie następujących stron: Wikipedia, Podgórze. Podsumowując: byliśmy, widzieliśmy, a w przyszłości postaramy się [...]

Comments (1)

Mroźne klimaty – Oslo

Ostatni miesiąc był, nie da się ukryć, pełen niespodziewanek. Zaraz po opuszczeniu pokładu samolotu z LA (jacie, ale by się chciało tam wrócić…!) zaniosło mnie w całkiem inne, zdecydowanie bardziej mroźne klimaty… Dzikiej Północy. Jednym słowem – do Oslo. Powyżej – Pałac Królewski w Oslo (zwany również przez miejscowych, nie wiedzieć czemu… kurnikiem). Widzicie śnieg?

Skomentuj

„Das auto”

Wesele, wesele i po weselu… W poniedziałek dograliśmy jeszcze szereg spraw, które należało załatwić jak najszybciej i udaliśmy się na zasłużone i jakże wyczekiwane wakacje. W poniedziałek wieczorem udało nam się dotrzeć do rzekomo najstarszego węgierskiego miasteczka, leżącego niewiele ponad połowę drogi pomiędzy Wodzisławiem i Rijeką,  którego to nazwy z oczywistych powodów nie byliśmy w [...]

Skomentuj