Święto Odzyskania Niepodległości
11 listopada udaliśmy się na mały spacer po Krakowie. Zdjęcia jak zawsze na flickr.com
11 listopada udaliśmy się na mały spacer po Krakowie. Zdjęcia jak zawsze na flickr.com
W końcu udało się mojej najnowszej żonie wymusić na mnie opuszczenie mieszkania i udaliśmy się do Rzeszotar na Hubertusa. Basia pomęczyła koniki, ja zrobiłem kilkaset zdjęć - mówiąc krótko, niespodziewanie udana niedziela
Originally uploaded by Szymon Porwolik
Dla jasności i żeby nikt nie miał wątpliwości, iż było to wydarzenie bez znaczenia. Chciałbym poinformować, iż poprzednią środę oboje zamknęliśmy okres 17 lat nauki i ukończyliśmy studia.
Od tego momentu do Basi możecie zwracać się per “Pani magister”, do mnie “Panie magistrze inżynierze” - jak widać po raz kolejny okazało się kto jest zdolniejszy, czego potwierdzeniem jest liczba skrótów przed imieniem i nazwiskiem
Oczekujemy na wymarzoną “blaszkę” na drzwi z wypisanymi tytułami, aby każdy począwszy od listonosza, a na dostawcy pizzy kończąc wiedział, iż ma do czynienia z ludźmi wykształconymi i musi odpowiednio się zachować
A tak poważnie to, ja przynajmniej, nie czuję się ani odrobinę mądrzejszy od momentu, w którym zostałem absolwentem AGH. Tyle tylko, że ciągle nie mogę się nadziwić jak szybko minęło to 5 lat.
Z poważaniem,
mgr inż. Szymon Porwolik
Na początku był lot. Sześć godzin Boeingiem 747 nad niebieskim Atlantykiem (nuuuda), dwie nad Atlantykiem skutym lodem (odrobinę ciekawiej) i godzina kołowania nad Nowym Jorkiem (hmm… Atlantyk wciąż blisko). Potem godzinne oczekiwanie w zakręconej jak wąż kolejce, krótka i sensowna rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym (ach, jak fajnie być blondynką) i…