grudzień
21

Urodziny

Posted In: imprezy, znajomi by simpo

Imprezowego tygodnia ciąg dalszy… Wczoraj obchodziliśmy moje 24-te urodziny, z tej okazji udało mi się zebrać trochę znajomych ( oraz Mateusza ;-) )  i mile spędzić czas najpierw w Indygo, później już drugi raz w tym tygodniu w Lizard King.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia.

0
grudzień
18

Długa noc…

Posted In: imprezy, znajomi by simpo

Pomimo raczej wiosennej pogody za oknami święta zbliżają się coraz bliżej, a ostatni tydzień w pracy zdaje się nie mieć końca ;-) W ramach walki z szarzyzną codziennych obowiązków i w celu nadrobienia poważnych towarzyskich zaległości wybraliśmy się po raz kolejny na koncert znanego krakowskiego zaspołu pukico (http://pukico.pl). Po koncercie nie zrażeni małą ilością czasu, która została do momentu, gdy oboje powinniśmy zasiąść za naszymi biurkami udaliśmy się z klubu Lizard King na Plac Nowy, gdzie w znanym z poprzednich, ulubionym pub’ie mojego poprzedniego szefa, spotkaliśmy się z “drużyną” mojej porzedniej firmy.

Ogólnie bardzo mile spędzony wieczór, szkoda tylko, że zakończony tak późno (w łóżku o 3.15) - nie wpłynął pozytywanie na nasz codzienny rytuał dotarcia do pracy ;-)

3
wrzesień
10

Przepraszamy za brak aktualizacji w ostatnim czasie, ale (jak nietrudno się domyślić) mieliśmy ostatnio sporo różnych “przerwań” i jakoś nie wystarczyło “weny” do tworzenia kolejnych wpisów. Teraz, w końcu, siedzimy 15m od brzegu Adriatyku, pijemy wino/piwo i korzystając z dobrodziejstwa darmowej-kempingowej- sieci wi-fi i nadrabiamy zaległości…

Na początek trzeba wspomnieć o wieczorze kawalerskim, który - moim zdaniem - wypadł naprawdę rewelacyjnie. Dzięki serdeczne wszystkim za obecność, w końcu niektórzy przejechali naprawdę spory kawał drogi, żeby się razem “napić” tego wieczoru.  Jeszcze raz dzięki, a szczególnie Mateuszowi i Tomakowi za dogranie całej sprawy :D Udało mi się spełnić jedno z moich odwiecznych marzeń, jakim było zwiedzenie kabiny motorniczego. Szkoda tylko, że nie dane było mi  poprowadzić tego tramwaju – z uwagi jednak na stan, w jakim się wtedy znajdowałem, chyba to i dobrze… ;-)

Skoro wieczór kawalerski to i wesele, które zgodnie ze wszystkimi planami odbyło się 6 września w “Zameczku” w Chałupkach. Nie wiem, jak goście odebrali tę imprezę, ale zgodnie z Basią stwierdziliśmy,  że jeśli ktokolwiek bawił się na nim choć w 10% tak dobrze, jak my, to przypuszczalnie i tak była to najlepsza impreza jego życia ;-) Jeszcze raz dziękujemy wszystkim gościom za naprawdę świetną imprezę i górę prezentów. Po raz kolejny serdeczne podziękowania dla Młodego za dogranie całości i świetne “starostowanie” oraz Kasi, która miała nieprzeceniony wkład w przebieg całej “imprezy” (moje osobiste dzięki za te wszystkie “klękacie!”, “wstajecie!” w kościele ;-)

2
czerwiec
9


DSC_1212

Originally uploaded by Szymon Porwolik

W weekend po dłuższej już nieobecności odwiedziliśmy Wodzisław. Basia dostałą prezenty z okazji swoich kolejnych ( ;-) ) urodzin, mój ojciec streścił w dużym skrócie swoją egzotyczną wyprawę, a w sobotę spotkaliśmy się po raz pierwszy od bardzo dawna z “wodzisławską ekipą”.

Ogólnie bardzo udany weekend, tyle tylko, iż z uwagi na liczbę atrakcji do kolejnego piątku będziemy go chyba “odsypiać” ;-)

Oprócz tych wszystkich wydarzeń rozdaliśmy trochę zaproszeń na nasze wrześniowe weselisko i odwiedzili kościół w celu odbycia “dnia skupienia”.

Pomijając dalekim łukiem wszystkie “klerykalno-racjonalne” rozmówki, a w prosty sposób porównując poziom nauk przedmałżeńskich u Dominikanów w Krakowie i prowadzonych w jednej z Wodzisławskich Parafii, napiszę krótko … zapraszamy do Krakowa ;-) Naprawdę jeśli ktoś jest nawet bardzo daleko od kościoła i po prostu musi gdzieś “odbębnić” wszystkie szkolenia wymagane do zawarcia małżeństwa w kościele katolickim, warto zastanowić się nad miejscem odbywania tych nauk. Nie powiem, że cały cykl wykładów prowadzonych u Dominikanów był fascynujący, ale pomijając jeden wykład skupiony na sprawa bardziej “duchowych”, nauki były prowadzone w bardzo sensowny, ciekawy i przede wszystkim konkretny sposób - aż nadto się nie nudziłem. To co przeżyliśmy wczoraj, było bardzo dalekie od bycia ciekawym. Prawdę mówiąc było bardzo nieciekawe, po prostu poczułem się jak na jednej z fascynujących lekcji religii prowadzonych przez panią T. katechetkę (sic!) w znanym dla wtajemniczonych liceum, która z powodzeniem od dobrych już paru lat nieświadomie przeciąga ludzi na “ciemną stronę” mocy ;-)

Podsumowując - zostało nam jeszcze kilka zaproszeń do rozdania, z punktu widzenia kościoła musimy się jeszcze wyspowiadać, sala i kapela zarezerwowana, słowem… 06.09 coraz bliżej :O

0
maj
11

Majowo

Posted In: imprezy, praca, rodzina, znajomi by simpo

Tyle się u nas w ostatnim czasie dzieje, że jakoś nie było czasu aktualizować tego miejsca. Basia zdążyła wylecieć i wrócić zza oceanu, u mnie małe zmiany zawodowe i ogólnie coraz to większa potrzeba napisania w końcu tych nieszczęsnych prac, której narastanie nie jest niestety proporcjonalne do naszych chęci…

Motywacji jak nie było tak nie ma, a dodatkowo coraz bliżej do września i znanego większości wydarzenia, więc za niedługo też będzie trzeba zacząć poświęcać coraz to więcej czasu, którego co tu dużo mówić, nadmiaru nie mamy. Do tego wszystkiego za oknami coraz to lepsza pogoda co naprawdę nie wpływa pozytywnie na zapał do pracy… jakiejkolwiek ;-)

Z braku czasu musieliśmy na jakiś czas zrezygnować z kursu tańca, a dodatkowo bardzo rzadko udaje nam się w niedzielę znaleźć czas na nasze ulubione cotygodniowe zajęcia, czyli odpowiednio dla Basi i mnie jazdę konną i ASG :(

Juwenalia też jakoś przeszły nas w tym roku bokiem, jedynie co to udało nam się wybrać na bardzo przyjemnego grilla na Zakrzówku, który jest zdecydowanie jednym z najlepszych miejsc widokowych w Krakowie. Nie będę ukrywał, że wybrałem się na niego między innymi z nadzieją na zrobienie użytku z przywiezionego przez Basię prezentu i próby wygrania konkursu World Press Photo ;-)

Z mojej strony na dzisiaj to tyle, postaram się w najbliższym czasie zmusić Basię, żeby napisała parę zdań o swojej wycieczce i mam nadzieję, że uda mi się doczekać w końcu na jakieś fotki z tej wyprawy …

From We

0
marzec
25

Święta

Posted In: imprezy, rodzina, wesele, znajomi by simpo

Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie naprawdę bardzo się “socjalizujemy” - w zeszły czwartek bardzo udane spotkanie z moimi znajomymi z uczelni, a przez weekend świąteczna wizyta u rodziców w Wodzisławiu i spotkania z naprawdę imponującą ilością ludzi.
Tegoroczne święta były dla nas bardzo nietypowe - Basia po raz pierwszy spędzała święta z moimi rodzicami (w zeszyłym roku zostaliśmy w Krakowie na święta z jej rodzicami), a ponadto w większości upłynęły nam na spotkaniu z przeróżnymi dalszymi lub bliższymi krewnymi, którym osobiście wręczaliśmy zaproszenia na nasze weselisko. Bardzo intensywnie spędzone święta zakończyły się szybki piwkiem w gronie naszych wodzisławskich znajomych, z którymi w ostatnim czasie bardzo rzadko udaje nam się spotkać, a czego żałujemy.

Ogólnie wszystkie te spotkania zaowocowały tym, że kalendarz spotkaniowo-imprezowy mamy zapełniony na następne dwa miesiące, a to przecież dopiero początek tego nietypowego procederu jakim jest zaproszenie kilkudziesięciu osób na naszą wrześniową imprezę.

I tak jakoś to leci, szkoda tylko, że za bardzo nie ma kiedy się za pisanie pracy magisterskiej zabrać :/

0
listopad
13

W sobotę odwiedzili nas moi rodzice, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie mała przygoda z wycieraczką…

Read More

0
listopad
8

PUKiCO

Posted In: imprezy, znajomi by simpo

Wczoraj po raz kolejny Artur zaprosił nas na koncert swojego zespołu; z różnych przyczyn musiałem rezygnować z jego zaproszeń do tej pory, więc gdy tylko dowiedziałem się, że gra w Harrisie bez wahania zrezygnowałem ze środkowej strzelanki i wybraliśmy się z Basią do centrum.

Koncert naprawdę fajny, a przede wszystkim satysfakcja, że wreszcie po przeszło 4 latach znajomości udało mi się posłuchać Artura ;-)

0
listopad
1

strzelanie z duchami

Posted In: ASG, imprezy, znajomi by simpo

Wczoraj jak co środę wybrałem się na wieczorne strzelanie na prokocimskim forcie. Udało mi się nawet uprosić Basię, żeby zabrała się ze mną i pstryknęła parę fotek. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż znajomi postanowili uczcić Halloween ;-) Uwierzcie mi walka po ciemku w XIX-wiecznym forcie rozświetlonym jedynie świeczkami i lampkami naftowymi ma swój nieprawdopodobny wręcz klimat, kto nie był niech żałuje …

From ASG_Halloween
1
październik
31

kitsch’owe spotkanie

Posted In: imprezy, znajomi by simpo

Wczoraj udało nam się w końcu spotkać z moimi znajomymi z grupy. Może nie było nas najwięcej, a większość z nas była trochę zmęczona po całym dniu spędzonym w pracy / na uczelni, jednak zabawa była naprawdę świetna, a klasyczna wiśniówka okazała się przebojem wieczoru ;-)

Kilka zdjęć z imprezy można znaleźć w mojej galerii. Jeszcze raz dzięki wszystkim za zabawę i do następnego razu … ;-)

From Friends and F…
0